Drugi indywidualny konkurs skoków narciarskich za nami! Dziś na skoczni panowała prawdziwie zimowa aura – intensywne opady śniegu pokryły ją oraz trybuny białym puchem, tworząc malowniczy, bajkowy krajobraz, który dodał jeszcze więcej uroku tej emocjonującej rywalizacji.
Czołówka konkursu
Austriak Jan Hoerl zwyciężył zawody po skokach na odległość 137 m i 139,5 m. Na drugim miejscu uplasował się wczorajszy triumfator Pius Paschke (136,5 m, 136 m). Trzeci był Daniel Tschofenig (136,5 m, 135 m).
Dominator poprzedniego sezonu Stefan Kraft (139 m, 133,5 m) zakończył zawody, podobnie jak wczoraj, na czwartej pozycji. 5. miejsce padło łupem Szwajcara Gregora Deschwandena (135 m, 132 m), a 6. lokatę zajął Norweg Kristofer Eriksen Sundal (129 m, 130 m).
Zawodnicy zamykający pierwszą dziesiątkę
Na siódmym miejscu rywalizację zakończył Niemiec Andreas Wellinger (130,5 m, 131 m). Za nim uplasował się Austriak Maximilian Ortner (129,5 m, 129 m), który przypomnijmy, że wczoraj sensacyjnie zamykał podium konkursu. 9. miejsce zajął jeden z weteranów skoków – Manuel Fettner (132,5 m, 128 m), a dzisiątkę konkursu zamknął Amerykanin Tate Frantz (131,5 m, 124,5 m).
Warto zauważyć, że wśród pierwszej dziesiątki zawodów znalazło się aż pięciu Austriaków! Cóż za fenomelana forma tej reprezentacji na rozpoczęcie zimowego sezonu!
Miejsca Polaków w konkursie
Niestety, próżno szukać naszych reprezentantów w pierwszej czy nawet drugiej dziesiątce zawodów. Najlepszy dzisiaj nasz zawodnik Aleksander Zniszczoł, po skokach na odległość 126,5 m oraz 117 m zajął 25. miejsce. Trzy miejsca za nim znalazł się Kamil Stoch (118,5 m, 119 m).
Pozostali Polacy nie zakwalifikowali się do drugiej rundy zawodów. 33. był Dawid Kubacki (115 m), a 43. Maciej Kot, który skoczył zaledwie 102,5 m.
Podsumowanie
Konkursy w Lillehammer oglądało się z wielką przyjemnością. Fani skoków narciarskich w Norwegii i na całym świecie mieli powody do radości – zarówno z widowiskowych skoków, jak i z aury, szczególnie dzisiejszej, która w pełni oddała zimową magię
tej dyscypliny. Najwięcej powodów do zadowolenia mają kibice reprezentacji Austrii oraz Niemiec, gdyż to właśnie ci zawodnicy spisali się najlepiej podczas pierwszego weekendu Pucharu Świata. Znacznie mniej usatysfakcjonowani mogą być polscy kibice, ponieważ wyniki naszych reprezentantów pozostawiają wiele do życzenia. Miejmy nadzieję, że w kolejnych zawodach i my będziemy mieli więcej powodów do euforii!
Wyniki drugiego indywidualnego konkursu na oficjalnej stronie FIS
Emkey, Źródło: Informacja własna, Fot. screen Eurosport Polska









Dodaj komentarz