W dniach 10 – 11 stycznia 2026 roku na Wielkiej Krokwi rozegrano zawody Pucharu Świata w skokach narciarskich. Tegoroczna edycja miała wyraźnie inny charakter niż w poprzednich sezonach. Zrezygnowano z klasycznego, trzydniowego formatu, a rywalizację zamknięto w dwudniowym harmonogramie obejmującym kwalifikacje, konkurs duetów oraz konkurs indywidualny.
Sobotnia część weekendu rozpoczęła się przy mroźnej, ale stabilnej pogodzie. Temperatura spadała poniżej –13°C, bez opadów śniegu, co sprzyjało płynnemu przeprowadzeniu programu dnia. Na trybunach widoczne były wolne miejsca, szczególnie w górnych sektorach, jednak obecni kibice żywo reagowali na wydarzenia na skoczni. Tego dnia rozegrano oficjalny trening, kwalifikacje do konkursu indywidualnego oraz rywalizację w formacie Super Team.
Konkurs duetów przyniósł pierwsze rozstrzygnięcia medalowe. Zwyciężyła reprezentacja Austrii w składzie Jan Hörl i Stephan Embacher. Drugie miejsce zajęli Słoweńcy Timi Zajc i Anže Lanišek, a na trzecim stopniu podium stanęli Polacy – Dawid Kubacki i Kacper Tomasiak. Decyzja sztabu szkoleniowego dotycząca składu polskiego duetu była wcześniej szeroko komentowana, jednak wynik sportowy potwierdził jej zasadność. Kluczowe okazały się równe i dalekie skoki Tomasiaka, który był jednym z najpewniejszych zawodników sobotniego konkursu.
Niedziela przyniosła wyraźną zmianę warunków. Od rana nad Zakopanem intensywnie padał śnieg, a porywisty wiatr sprawił, że rywalizacja w konkursie indywidualnym była wymagająca i momentami loteryjna. Mimo niesprzyjającej pogody trybuny Wielkiej Krokwi wypełniły się kibicami, świadomymi, że oglądają jeden z ostatnich startów Kamila Stocha na tej skoczni w ramach Pucharu Świata.
Stoch nie awansował do finałowej serii, co oznaczało jego pożegnalny skok w Zakopanem. Konkurs wygrał Anže Lanišek, który najlepiej poradził sobie w trudnych warunkach. Drugie miejsce zajął Jan Hörl, a trzecie Manuel Fettner. Najlepszym z Polaków był Kacper Tomasiak, który zakończył rywalizację na 11. pozycji.
Po zakończeniu zawodów kibice nie opuszczali trybun od razu po ceremonii dekoracji. Wielka Krokiew pożegnała Kamila Stocha długimi brawami i wyraźnym sygnałem wdzięczności za lata sukcesów i emocji, które dostarczał polskim kibicom. Bez oficjalnych deklaracji i bez dodatkowej oprawy, ale z pełną świadomością, że kończy się ważny rozdział w historii polskich skoków.
Zakopane 2026 było weekendem sportowej rywalizacji, testowanych zmian organizacyjnych i symbolicznego zamknięcia pewnej epoki. Skrócony format zawodów oraz konkurs duetów pokazują kierunek, w jakim zmierza Puchar Świata, a pożegnanie Stocha nadało temu weekendowi wyjątkowy kontekst.








Dodaj komentarz