Weekend z Pucharem Świata w skokach narciarskich w fińskim Lahti przyniósł kibicom wiele emocji. Na skoczni Salpausselkä rozegrano konkurs drużynowy oraz zawody indywidualne. Po złoto w rywalizacji zespołowej sięgnęła reprezentacja Austrii, natomiast w konkursie indywidualnym najlepszy okazał się Daniel Tschofenig.
Austria triumfuje w konkursie drużynowym
Pierwszym akcentem weekendu był konkurs drużynowy. Najlepsza okazała się reprezentacja Austrii, która zaprezentowała bardzo równą formę i sięgnęła po zwycięstwo. Drugie miejsce zajęli gospodarze – Finowie, którzy przed własną publicznością zaprezentowali się bardzo solidnie. Podium uzupełniła kolejna z czołowych drużyn światowych.
Polska reprezentacja zakończyła rywalizację na siódmym miejscu. Biało-Czerwoni oddali kilka dobrych skoków, jednak w całym konkursie zabrakło im stabilności, aby włączyć się do walki o czołowe lokaty.
Daniel Tschofenig najlepszy w konkursie indywidualnym
W sobotnim konkursie indywidualnym najlepiej spisał się Daniel Tschofenig. Austriak dzięki świetnemu skokowi w drugiej serii zdołał wyprzedzić rywali i sięgnąć po zwycięstwo.
Drugie miejsce zajął Domen Prevc, a na najniższym stopniu podium stanął Ryoyu Kobayashi. Rywalizacja w czołówce była niezwykle wyrównana, a o końcowej kolejności decydowały niewielkie różnice punktowe.
Najlepiej z Polaków zaprezentował się Kacper Tomasiak, który zakończył konkurs na dziesiątym miejscu. Po pierwszej serii zajmował dwunastą lokatę, jednak w finałowym skoku poprawił swoją pozycję i awansował do czołowej dziesiątki.
W drugiej serii zobaczyliśmy jeszcze dwóch reprezentantów Polski, którzy również zdobyli punkty Pucharu Świata, choć nie zdołali włączyć się do walki o najwyższe miejsca.
Zawody w Lahti ponownie potwierdziły, jak wyrównana jest rywalizacja w Pucharze Świata. Austriacy pokazali swoją siłę w konkursie drużynowym, a indywidualny triumf Daniela Tschofeniga tylko podkreślił dobrą dyspozycję tej reprezentacji.
Dla polskich kibiców pozytywnym akcentem był występ Kacpra Tomasiaka, który znalazł się w czołowej dziesiątce konkursu. Kolejne zawody pokażą, czy Biało-Czerwoni zdołają jeszcze mocniej włączyć się do walki z najlepszymi skoczkami świata.
Opracowanie: własne
Źródło: screen eurosport








Dodaj komentarz